Ostatnimi czasy można zauważyć rosnącą popularność kominków elektrycznych. Wybierają je przede wszystkim osoby, które cenią sobie funkcjonalne rozwiązania i bądź to nie mogą sobie pozwolić na tradycyjny kominek (ze względu na brak komina) bądź też chcą uniknąć słabych stron takiej formy ogrzewania – konieczności wybierania popiołu, wygospodarowania miejsca na zapas opału czy kłopotliwego czyszczenia szyby. Właściciele kominka elektrycznego nie muszą się również obawiać, że jego eksploatacja doprowadzi do zabrudzenia ścian. Powstaje jednak pytanie, czy kominek elektryczny może być samodzielnym źródłem ciepła? W poniższym wpisie postaramy się na nie odpowiedzieć w sposób wyczerpujący.
Kominek elektryczny rzeczywiście jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, niemniej jednak poza bardzo wyjątkowymi przypadkami sam nie będzie w stanie ogrzać mieszkania. Przeciętna moc kominków elektrycznych mieści się w przedziale 2 kW, którą można porównać do energii wytwarzanej przez wentylator nagrzewający, czyli tzw. popularną farelkę. Tym samym nie jest to moc wystarczająca do zapewniania ciepła w całym mieszkaniu. Wyjątek stanowi jedynie lokal o bardzo małym metrażu (do 20 m²) pozbawiony ścian wewnętrznych, co w praktyce zdarza się niezwykle rzadko.
Kominek elektryczny – nie tylko element dekoracyjny
Mylą się jednak Ci, którzy uważają, że kominek elektryczny spełnia wyłącznie funkcję dekoracyjną. Może być on bardzo istotnym elementem instalacji grzewczej, optymalnym wariantem jest jednak wspomaganie jego pracy innymi źródłami ciepła. Kominek elektryczny bez problemu poradzi sobie z ogrzaniem pojedynczego pomieszczenia, stanowiąc dodatkowo ciekawy element wystroju. Nowsze modele kominków elektrycznych cechują się niezwykle realistycznym odzwierciedleniem efektu płomienia (tzw. trójwymiarowy ogień z głębią). Dodatkowo wyposażone są w energooszczędne diody LED, dzięki czemu zużycie energii przy włączonym efekcie płomienia nie wpłynie znacząco na podniesienie opłat za prąd.
